A wyposażenia takie miało miejsce na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Oj czasem dało w kość, i to bardzo, szczególnie podczas próby dotarcia do cywilizowanego camingu, co zajęło nam prawie cały dzień, a cała trasa wyniosła ok. 70 km. A podjazdów ile było, nie pamiętam. Była walka z samym sobą, ale moja Bella mnie nie zawiodła, SZACUN dla niej:-)))
Gratuluję wytrwałości... Z sakwami po Jurze musi być ciężko. Mi udało się w tym roku przejechać czerwony szlak pieszy, na szczęście obyło się bez sakw. Zmieściłem się w plecak na 3 dni :)
Czytając komentarze właścicielki tego roweru jestem pod wrażeniem. Patrząc na rower, bardzo mi się podoba. Ale widząc co on ma na sobie, robi duże brawo! Gratuluję i życzę powodzenia.
Komentarze
Fajny giant ile taki waży z tymi wszystkimi sakwami??pzdr ;)
hmmmm, w sumie nie wiem, ale świetnie sobie daję radę, wnosząc, znosząc po schodach itp...
waw, ale wypas, gdzie się wybierasz? daleka podróż?
parasolka z tyłu, super wyposażenie!
Z doświadczenia wiem, że sypiając pod namiotem, parasolka często pomagać przetrwać różne warunki pogodowe...taki ogonek mojej Bella Kozy:-)))
A wyposażenia takie miało miejsce na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Oj czasem dało w kość, i to bardzo, szczególnie podczas próby dotarcia do cywilizowanego camingu, co zajęło nam prawie cały dzień, a cała trasa wyniosła ok. 70 km. A podjazdów ile było, nie pamiętam. Była walka z samym sobą, ale moja Bella mnie nie zawiodła, SZACUN dla niej:-)))
Gratuluję wytrwałości... Z sakwami po Jurze musi być ciężko.
Mi udało się w tym roku przejechać czerwony szlak pieszy, na szczęście obyło się bez sakw. Zmieściłem się w plecak na 3 dni :)
Fajny rowerek:))))
Czytając komentarze właścicielki tego roweru jestem pod wrażeniem.
Patrząc na rower, bardzo mi się podoba. Ale widząc co on ma na sobie, robi duże brawo! Gratuluję i życzę powodzenia.
fajny GIANT i MEGA doładowany :D