Udało Ci się zrobić, tak, aby nie było danych z pulsometru, bo przecież ty nie masz pulsometru ;)Czemu nie napisałaś z kim jechałaś i kogo przy okazji spotkałaś w obu wpisach?? :)
Słowa "czytanie" i "rowerowe przyjemności" kojarzą mi się chyba tylko z jedną osobą...Kamila? :P (jeśli nie trafiłem, to już sam nie wiem, na pewno nie moja siostra, bo ona nie cierpi czytać, a wątpię, aby był to ktoś z mojej klasy)
Kto ty jesteś?? :P Jeżeli mówisz coś takiego, to znaczy, że po pierwsze nie masz swojego bikelogu, a po drugie musisz bardzo nie lubić się przemęczać, czyli nie jesteś rowerzystą. Kolejną sprawą jest to, że musisz mnie znać, bo chyba, mój bikelog nie został wybrany poprzez losowanie z tysięcy...
Przejechać się nie dało, bo była za krótka poza tym troszkę się chwiała :PJeśli chodzi o pranie, to dosłownie wszystko co miałem na sobie poszło do pralki :P nawet buty ;) teraz muszę tylko znaleźć dzień, aby podjechać na myjnię umyć rower :)
Obstawy Policji chyba nie było, ale na początku był prezydent jakiegoś miasta(pewnie jednego z tych, przez, które przejeżdżaliśmy) i telewizja, która nam dość długo towarzyszyła.