plany muszą być ambitne!!!fajnie sobie pojeździłeś - ja dziś odebrałem rower z serwisu (zdążyłem na weekend!) i od jutra zaczynam rozruch - oj będzie co kręcić ;)
myślę, że ilość bikerów jest raczej niezmienna - wzrasta tylko gwałtownie ilość rowerzystów ;)a i jeszcze pozazdrościć, że przynajmniej w lustrze jednego oglądasz - ja już tego nie mam :((
a tak sobie właśnie myślałem. że pełen szacunek dla wszystkich, którzy w ten weekend ruszyli na koło a tutaj Jurek - no kto jak nie Ty ;)ja póki co prawie 39st. gorączki i mamroczę pod nosem owinięty w koc :((
stawiam na Superiora - nie dlatego, że go ujeżdżam, bo właśnie zmieniam ale znając te dwa rowery i czytając Twojego bloga masz do wyboru:- MBike Renegade 29 - ścigant i zwierzę maratonowe- Superior 929 - długodystansowiec i wszędołazpowodzenia - już blisko ;)
oj widzisz - pierwszy raz się cieszę, że nie podjechałeś :( - nie wiem o co chodzi ale właśnie się przewracam z gorączką ponad 39st. - a już się bałem, że taki słaby jestem ;)
no pieski też się muszą rozgrzać a nic im tak nie podnosi ciśnienia jak jakiś dziwak na dwóch kółkach (jakby nóg nie miał) i do tego w dziwnym, plastikowym berecie ;)