Pozdrów dzieciaki i pogratuluj im. Z następnego wyścigu też musisz pokazać zdjęcie z podium. Nie długo zajęło im pokonanie osiągnięć tatusia:))) Pewnie po wyścigu powiedziały Ci, że jak będziesz przykładał się do treningów to też odniesiesz sukces, a na razie to patrz i się ucz:)))
zresztą co tu pisać, plan był taki, żeby dojechać w peletonie i dojechałem. Pogoda kiepska, trasa płaska, tempo dość wysokie. Jak na debiut to jestem zadowolony jak cholera. Zresztą Gregor jak wytrzymuję Twoje zmiany na treningach to wydaje mi się, że już nic mnie bardziej nie zmęczy:)))
nie no, gonili, ale uciekali chłopaki nie z pierwszej łapanki:)Gregor jak zdrówko pozwoli to w środę katujemy Chałdę. Z mojej strony jak coś się zmieni to dam znać.
Mam nadzieję, że będziesz stałym bywalcem na naszych treningach. W pełni sezonu będzie nas jeszcze więcej, a i atmosfera na pewno będzie też bardziej letnia. Pozdrawiam.P.S. Jak na taki wiatr, a wiem, że końcówkę jechaliście małą grupą, to bardzo dobra średnia.
W rzeczywistości powinna być troszkę niższa. Miałem kłopoty z pomiarem, słaba bateria. Dystans z licznika, a czas z pulsometru - oczywiście wszystko pomieszane, ale i tak był dzisiaj ogień jak w lato. Co zrobić rozsądek nie zawsze wygrywa.