"Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem" to tyle co mam do powiedzenia Tobie i innym trollom internetowym.
Chyba nie rozumiesz tego co sam napisałeś. Rudy odnosił się do osoby a żółty do roweru w Twoim wpisie. Wróć się do podstawówki, nauczą Cię pisać po polsku i czytać ze zrozumieniem.
Szło Ci bardzo dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę sprzęt i semislicki. Też jestem z Ciebie dumny. W niedługim czasie poczyniłaś ogromne postępy. Trzeba jeszcze tylko popracować nad techniką, aby ograniczyć ilość upadków ;) Mi jechało się dość dobrze, choć jeszcze na drugi dzień mnie suszyło -...
Teraz wydaje się to zabawne, ale z początku nie było do śmiechu. Dobrze że znalazło się miejsce do przebrania i choć kilka suchych ciuchów - bo bez tego kiepsko to widzę. Szybka zmasowana akcja uratowała kiepską sytuację.
Jak to szybko się przyzwyczaiłaś do rowerowego ubioru :) Fakt że mniej wygodnie ale w zwykłym ubraniu też da się jeździć i to spore dystanse - sam kiedyś jeździłem.
Bardzo dobrze poszło Ci na podjeździe. Na Twoim sprzęcie pewnie bym nie dał rady tej ostatniej części podjechać. Powinnaś być z siebie zadowolona. A zjazdy - zwłaszcza na nieznanych trzeba uważać.
Wycieczka przyjemna, a co do zabawy to może jednak jakąś inną byś znalazła niż upadki ;) Natomiast poważnie dobrze że nic poważniejszego się nie stało, bo wyglądało groźnie - z tego co z oddali widziałem.
No i jak coś zaplanowałem to się spier.... Stąd wniosek aby za organizację czegokolwiek się nie brać. Pominęłaś w opisie buraka który chciał mnie wysadzić z roweru :D
Panie kolego - w środku nocy to się śpi a nie na rowerze jeździ ;) Kross wśród kwiatków ... hmmm :D Natomiast poważnie trzeba być kompletnym idiotą żeby wypalać trawy, zwłaszcza przy takim wietrze.