Spokojnie, nie ma co się zamartwiać, zdarza się. Powetujesz sobie na następnym maratonie, założę się że motywacja będzie jeszcze lepsza i osiągniesz dobry wynik.
W Tabacie nie możesz przesadzać z obciążeniem, poza tym w każdej serii powinieneś starać się zrobić jak najwięcej i powtórzeń a każda następna seria to dążenie do pobicia poprzedniej ilości powtórzeń
No warunki były straszliwe ja startowałem z 8 sektora i przez całą trasę przebijałem się do przodu, rzeczywiście kilku mijałem którzy na poboczu wyli z bólu, pytam "ok" a oni skurcze i wyją dalej.
Na którą jedziesz do biura zawodów?? bo jakoś samemu to mi się nie chce w sobotę jechać, można by się jakoś ustawić i rozpoznawczo trzasnąć pętle rodzinną:D
slackline fajna sprawa mam rozciągniętą na ogródku i staram się ją przejść przynajmniej raz dziennie, dobrze wpływa na mięśnie stabilizacyjne i mam cichą nadzieję że wzmocni mi kolana :D