Widziałam Cię dzisiaj dwa razy - koło energetyka - ja stałam na światłach - drugi raz w rozkopanej II Alei ;-) Chciałam Cie zaczepić ale mam za krótkie ręce;-) Pozdrawiam:-)
Zakochałam się w Tatrach jako mała dziewczynka. Jako nastolatka dużo po nich chodziłam, zdobywając szczyty ale nigdy nie byłam tam na rowerze. Myślę że z dwóch kółek są jeszcze piękniejsze! :-)
Zbyszku zdjęcia zapierają dech w piersiach!!! Dobrze znam te okolice ale niestety nie na rowerze;-) Trud przemierzania trasy, wart jest tych widoków! Dla mnie Tatry to najpiękniejsze góry w Polsce a górale!!! WOW! To są ludzie! Mieliście super majówkę:-D
No to jak Ci się chciało wstać tak wcześnie , by potrenować przed wyjazdem w góry to już nie mogę się doczekać relacji z wyjazdu - z moich ukochanych Tatr:-) Super!
To drzewko jest u podnóża Giewontu:-) miałabym trudność wytłumaczyć Ci i pewnie w to miejsce też trudno byłoby mi trafić ale to drugie jest bardziej prawdopodobne;-D Kiedyś poszwędamy się po lesie, to Ci pokaże:-D
Edytko:-) a ja się uśmiechnęłam jak mi to napisałaś:-))) Jesteś niesamowita! Ryzyko i szleństwo jest wpisane w Twój charakter! Nic nie zmieniaj! Może dzisiaj nie było Ci do śmiechu ale ... juz sobie wyobrażam jakie wzbudziłas zainteresowanie ludzi:-D To triatlon?? ;-O
Wietrzyłyśmy - spacerem i schładzałyśmy - lodami, zwoje mózgowe, przygotowując je do wytężonej popołudniowej nauki;-) Sprawdzian z matematyki - to nie lada wyzwanie!:-D Miło było pogawędzić:-D Pozdrawiam:-D